komentarze rzeczywistości - narzekanie, marudzienie i inne ulubione zajęcia Polaków
Re: tytanowe worki Jana Niezbędnego
kogo to obchodzi

Dobre Wiadomości

Nie musisz mieć konta aby sobie ponarzekać. Jeśli jednak je założysz, nikt nie użyje Twojego nicka i będziesz miał możliwość edycji swoich wpisów.
nick:
hasło:
 
zapamiętaj mnie
bordertop.gif, 0 kB

autor: ewciak (gość)
dodano: 04-03-2010 17:08
czytana: 104 razy,
ocena: świetne!



Co do pielęgniarki – nie zajebała mnie. Na szczęście Bo nie miałabym okazji przezywać mojego, jakże cudownego życia

Otóż poszłam do tej lekarki w końcu zanieść ten bilans. Luzik, uzupełniamy sobie wszystko, mierzy mnie, waży, powiedzmy, że wszystko w normie..

Ale doktorce zachciało się zajrzeć do mojej karty. I w tej właśnie karcie wyczytała, że przez całe życie (no, przesadzam.. może od 7 roku życia kiedy już byłam na tyle “dorosła” żeby protestować przeciwko mięchu) w sumie miałam anemię. Spojrzała na mnie i swym fachowym okiem określiła, że teraz na pewno też mam. Powiedziała, że mam bardzo bladą cerę i jestem WYCHUDZONA. Ja cie pierdziele Jak wychudzona?! Niedowagi mam góra 2 kg, a cerę też mam normalną! No sory, mam chodzić jakaś brązowa w zimę?! A ona mi coś gada o rumieńcach. Pierwsze słyszę, żeby okazy zdrowia chodziły z rumianymi polikami. no ale cóż…

Opierdzieliła mnie też równo za to, że nie byłam u niej dwa lata. No sory, jak się dobrze czułam i nie miałam żadnego interesa to co, miałam tak o sobie na kawę przyjść?!

No ale nic, dała mi to skierowanie na morfologię i poszłam tam… Wystałam się w wielkiej kolejce (niestety tam nie ma numerków). Oczywiście nikt nie zważał na to, że mam na 8:00 do szkoły, tylko jeszcze się wpieprzali. W końcu mnie łaskawie wpuścili. Zrobili mi to badanie krwi i wyniki kazali odebrać popołudniu.

Okej, poszłam.. Odbieram… I wiecie co?!

MAM , KURWA, ANEMIĘ!

Poszłam znów do doktorzycy, żeby sama również stwierdziła tę niedokrwistość (chciała znaczy się obejrzeć moje wyniki). Wcześniej się zapisałam, z 2tygodniowym wyprzedzeniem. Poszłam dziś i czekam, aż łaskawie wyczyta moje nazwisko. Czekam. Wchodzi jedna osoba. Luz, może za wcześnie przyszłam. Ale ona woła jakiś Kowalskich, Nowaków, ale mnie nie. Wkurwiłam się wbiłam sobie między jednem a drugim pacjentem i się pytam, co jest, że mnie nie czyta. A ona powiedziała, że nie jestem na dziś zapisana.. Jak to kurwa nie jestem zapisana, jak się kurwa sama umawiałam?! Okazało się, że zaszła pomyłka w rejestracji bo jakaś stara pizda zapisała mnie na tydzień przed… Jeszcze mnie lekarka opierdoliła, że przyszłam od razu pod jej gabinet, zamiast do rejestracji, ażeby upewnić się czy aby na pewno jestem zapisana… No kurwa mać! To w ich zakresie obowiązków leży dopilnowanie każdego pacjenta! Ja nie powinnam sobie dupy zawracać takimi rzeczami ;/

I jeszcze mi kurwa każe jeść czerwone mięso, którego szczerze nienawidzę.

Sram na mięso, anemię i całą służbę zdrowia. Możecie mi dupę podetrzeć.

Koniec narzekania, dziękuję, dobranoc.

 


Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy... dodaj własny komentarz!
Narzekalnia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Valid XHTML 1.0!     Valid CSS!

009 site-map góry świętokrzyskie pustak szalunkowy kredyt preferencyjny najtańszy diesel
opisy do GG opisy GG hobby akcesoria GSM śmieszne filmiki biznes edukacja nauka szkoły oddam psa do adopcji oddam kota do adopcji