Re: Praca w RTV EURO AGD. Smutny list.
Witam Was wszystkich, czy jest płacone za skutecznośc polecania akc ...
Witam Was wszystkich, czy jest płacone za skutecznośc polecania akc ...
Nie musisz mieć konta aby sobie ponarzekać. Jeśli jednak je założysz, nikt nie użyje Twojego nicka i będziesz miał możliwość edycji swoich wpisów.
dodano: 11-02-2010 17:50
czytana: 165 razy,
komentowana: 2 razy,
ocena:

Mam wkurwa dosyć pospolitego u ludzi w moim wieku. Otóż wkurw na rodzicielów moich kochanych. Wkurwia mnie niesamowicie to, że kiedy wracam zjebana ze szkoły, z dziesięciokurwakilogramowym plecakiem na plecach, po zajebiście wkurwiających i niepotrzebnych lekcjach typu: łacina czy chemia (z chemii facet mocno ciśnie, chociaż jestem na profilu prawno-społecznym), nie mogę odpocząć jak biały człowiek. Nie, nie mogę zrobić tego, co chcę, tzn. zjeść w spokoju obiad, położyć się na moment, a potem w spokoju zabrać się za lekcje czy posiedzieć przy komputerze. Nie, mnie ganiają jak psa. Wynieś śmieci, idź do sklepu, zmyj naczynia, pomóż siostrze w lekcjach, zrób dla ojca kolację, pościel nam łóżko. Naprawdę mnie to wkurwia, bo już nawet nie chodzi o to zmęczenie, bo na pewno oni po pracy są równie zjebani jak ja, ale czemu oni mają tak zajebiste wyczucie czasu?! Akurat kiedy ja chcę się pouczyć, to oni każą mi myć naczynia. Kiedy idę się kąpać, to tacie raptem trzeba kolację zrobić. Kiedy się na moment położę, żeby poczytać coś np. z historii, to zaraz im zachciewa się, kurwa, ścielenia łóżka. Nierozwiązalną zagadką jest dla mnie, czemu nie mogą oni sami tego zrobić. I proszę mi tu nie pierdolić, że oni mi też kiedyś ścielili. Owszem, ścielili, ale tylko kiedy byłam niesamodzielna. Odkąd poszłam do podstawówki czy tam zerówki, łóżko sama sobie ścielę, a oni, dorośli, zdrowi, jak najbardziej samodzielni ludzie, nie mogą sobie wyra zasłać?!
Kurwa! Nawet teraz. Musiałam teraz przerwać wszystko, cokolwiek robię, ponieważ mamie już, teraz, zaraz, natychmiast potrzebny był słoik z piwnicy, i to ja, nikt inny, musiałam po niego iść.
I ta ciągła kontrola.. Gdzie byłaś, czemu się spóźniłaś, dlaczego nie odebrałaś telefonu, gdzie z kim, dlaczego idziesz? Chociaż do pełnoletności brakuje mi jeszcze pół roku, to chyba jednak należy mi się trochę prywatności.. ? Znam o wiele młodsze dzieciaki, które mają więcej luzu niż ja, i wcale nie są "zdemoralizowane" ani nie "puszczają się na lewo i prawo". Ja rozumiem, rodzicielska miłość, troska, ale kurwa! Nie popadajmy w skrajności, ja ani nikt inny nie ogranicza ich prywatności żadnymi ciągłymi telefonami, pytaniami...
Nie wiem, bo ogólnie moje relacje z nimi nie są jakieś tragiczne. Normalnie rozmawiamy, ja im opowiadam co tam w szkole etc, gadamy sobie i jest wporzo, ale czasami tak mnie zajebiście wkurwia to ganianie, zajebiste wyczucie czasu czy stała kontrola, że po prostu nie mogę wytrzymać.. A jak im coś powiem na ten temat, to zamykają rozmowę tekstem "Mieszkasz pod moim dachem i masz się nas słuchać".
To tyle jak na tego wkurwa. Pozdrawiam Narzekających
Komentarze
Re: znów rodzice
B. (gość)
02-15-2010 07:09Ja mam nie lepszych rodziców...ale Twoi to koszmar....
Na pewno nie robiłabym ojcu kolacji, i nie ścieliła łóżka.....
Re: znów rodzice
juwo (gość)
03-10-2010 15:57Ja pierdole! Zajebisty pomysł! Wychować sobie służącą! Sorry, ale przeginają!
Narzekalnia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.






