komentarze rzeczywistości - narzekanie, marudzienie i inne ulubione zajęcia Polaków
Re: NIENAWIDZĘ POLSKI! NIENAWIDZĘ!
sram na to tfu pochujone gowno zwane polska.bardzo dobrze ze jestem be...
Nie musisz mieć konta aby sobie ponarzekać. Jeśli jednak je założysz, nikt nie użyje Twojego nicka i będziesz miał możliwość edycji swoich wpisów.
nick:
hasło:
 
zapamiętaj mnie
bordertop.gif, 0 kB

autor: Menels
dodano: 14-01-2008 22:08
ostatnia edycja: 15-01-2008, 21:13
czytana: 577 razy,
komentowana: 2 razy,
ocena: świetne!



Wracam tutaj po 2latach,tak więc nie osiągnąłem takiego progresu na jaki liczyłem po ostatniej notce.(ostatnia szansa na poczucie wyższości)


Do napisania kilku słów na tym syfie natchnęło mnie obejrzenie 4serii One Tree Hill(serial dla ludzi mających skłonności do tkliwości),gdzie akcja filmu(bohaterowie = maturzyści = kończą szkołę)zgrywa się z moim życiem(bohater = maturzysta = szkoła).Bohaterowie po zakończeniu szkoły są smutni,obiecują sobie kontakty,więzi,powrót, tymczasem każde idzie we własną stronę,każdy próbuje odnaleźć szczęście,każdy ma ideały,które zderzają się z brutalną rzeczywistością świata i w efekcie wszyscy tęsknią za liceum.Obserwując to stwierdzam wszem i wobec,że pomimo narzekań,inwektyw i utyskiwań będę żałował mojego 12letniego okresu edukacji,kiedy to przedszkole,podstawówka,gimnazjum i liceum były egidą dla nas DZIECI przed światem,życiem,dorosłością...Bo na czym to wszystko polega?Za 100dni matura,szumnie nazwana egzaminem dojrzałości,która ma otworzyć nowe perspektywy i wprowadzić nas DZIECI do prawdziwego życia,.Problem polega na tym,że nie czuję się dojrzały,nie widzę zbytnich perspektyw i nie chce poznawać życia.W wieku 15lat człowiek marzył o pełnoletności,maturze,kupowaniu alkoholu...Jak ma się to do teraźniejszości?Cóż z pełnoletności i matury skoro nie ma sie pomysłu na życie?Co z możliwością kupna alkoholu skoro i tak najlepiej smakował w wieku 15lat?Co z 18letnim okresem,który jawnie przeleciał przez palce?Ktoś ,zwłaszcza ktoś starszy powie ,że 18lat to dopiero początek.OK,tyle,że przeżyłem 18lat,niczego wielkiego nie dokonałem,a za 10lat(co stanowi 10/18=5/9 czyli słownie: pięć dziewiątych mojego dotychczasowego życia)będę już dorosłym mężem/ojcem/mnichem/księdzem/przewodniczącym SLD i nie będę mógł cofnąć czasu?Co będzie wtedy skoro już teraz żałuje swojej młodości,pomimo,że nie była wcale taka zła?

P.S.Pozdrawiam p.Krystynę Łybacką (jestem naprawdę pod wrażeniem prochów,które pani zażyła przed wprowadzeniem reformy edukacji)

Was nie pozdrawiam,zacznijcie żyć

 


Komentarze
Narzekalnia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Valid XHTML 1.0!     Valid CSS!