Re: NIENAWIDZĘ POLSKI! NIENAWIDZĘ!
sram na to tfu pochujone gowno zwane polska.bardzo dobrze ze jestem be...
sram na to tfu pochujone gowno zwane polska.bardzo dobrze ze jestem be...
Nie musisz mieć konta aby sobie ponarzekać. Jeśli jednak je założysz, nikt nie użyje Twojego nicka i będziesz miał możliwość edycji swoich wpisów.
dodano: 27-11-2006 09:40
czytana: 435 razy,
ocena:

Znowu poszłam o pierwszej spać, bo wciągnęło mnie w swe macki obrzydliwe kurzysko!
( www.kurnik.pl/literaki )
Na ósmą do pracy, a tu trzeba wstać. WKurwiło mnie to, że nie pracuję w markecie na drugą zmianę, że nie jestem wieczorną barmanką, że nie pracuję w sklepie z ciuchami czynnym od 11:00 i że znowu zaspałam!
WKurwiło mnie to, że moje czteroletnie bejbi nie chce założyć majtek innych niż "tych z batmanem", w związku z czym straciłam kolejne pół godziny na przekonywanie go, ze lepiej założyć zwykłe majtki i koszulkę ze Spajdermenem niż na odwrót. Walczyłam z Luckiem niczym ninja ze spajdermanowym T-Shirtem w ręku, walczyłam zaciekle, walczyłam do utraty tchu i w końcu udało się! EHhh...
Wkurwiło mnie to, że nie zmieściłam się do tego $#%@^&^!*&)(!!!! autobusu i musiałam czekać 10 minut na nastepny. Wprawdzie udało mi się włożyć rękę, tudzież nogę, ale kiedy oberwałam po plecach drzwiami, a moja twarz została spłaszczona niczym u Mike'a Tysona, powiedziałam sobie: dość! Całe szczęście jakiś dziadek o kulach, dla którego oczywiście zabrakło miejsca siedzącego i zagospodarował sobie autobusowy schodek, pomógł mi wyjść na zewnątrz, znaczy wypchnął mnie na chama, co tu duzo mówić.
Wkurwiło mnie to, że kiedy przyjechał następny autobus, tym razem to ja musiałam wypchnąć na chama jakiegoś innego dziadka o kulach, bo już naprawdę spóźniona byłam do pracy...
Wkurwiło mnie to, że drzwi zamykane były na fotokomórkę z nieprzekraczalną wyznaczona linią. Zatrzymaliśmy się na przystanku, tłum oszalał, kierowca nie mógł ruszyć, w końcu po 5 minutach wyszedł i przepędził dzieciaki jadące do szkoły. Upchnął nas niczym sardynki, a przy fotokomórce postawił niewidzialny szlaban. Zatrzymaliśmy się na nastepnym przystanku, tłum oszalał, kierowca nie mógł ruszyć, w końcu po 5 minutach wyszedł i przepędził dzieciaki jadące do szkoły. Upchnął nas niczym sardynki, a przy fotokomórce postawił niewidzialny szlaban. Zatrzymaliśmy się na nastepnym przystanku... Normalnie powinniśmy jechać 7 minut. Jechaliśmy 20!!! KUUUUUU!........ Jaki debil wymyślił te fotokomórki w szczecińskim 61?!?!?!?!?! I czemu autobusy jadą co 10 minut w godzinach szczytu, zamiast co trzy minuty jak nr 75?!?!?!?!
Więcej nie napiszę, bo moje wkurwienie właśnie sięga zenitu, moja szefowa znowu przyniosła śmierdzące żarcie, a koty obszczały całe podwórko i nawet okna nie można otworzyć. Polić mi się chce, jeść mi się chce,a zaraz dostanę zjebkę, że zamiast pracować, foruję sobie! Grrrrrr!!!! NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKU!
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy... dodaj własny komentarz!
Narzekalnia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.






