Re: Praca w RTV EURO AGD. Smutny list.
Witam Was wszystkich, czy jest płacone za skutecznośc polecania akc ...
Witam Was wszystkich, czy jest płacone za skutecznośc polecania akc ...
Nie musisz mieć konta aby sobie ponarzekać. Jeśli jednak je założysz, nikt nie użyje Twojego nicka i będziesz miał możliwość edycji swoich wpisów.
autor: T (gość)
dodano: 02-09-2009 19:13
czytana: 3085 razy,
komentowana: 26 razy
ocena:

bo już miałem jej po dziurki w nosie. Cudowna kobieta, naprawdę, ładna, inteligentna, zaje**sta w łóżku, normalnie żyć, nie umierać... dwa lata wytrzymałem... Zero życia, non stop "pownieneś to, powinieneś tamto", "jak Ci na mnie zależy to musisz...", "w poważnym związku powinno się..." doszło do tego że nawet nie mogłem rodziny odwiedzić bo "musimy spędzać czas razem". Pracuje dużo, jakieś 250 h w tygodniu, wracam, mam ochotę coś zjeść, wykąpać się i położyć się spać... a tu co... "Nie masz dla mnie czasu! Jak Ty sobie wyobrażasz taki związek! Co ja mam sama siedzieć w domu cały czas jak kura domowa?" Ano i tu jest problem... Ona nie pracuje... od kiedy jesteśmy razem pracowała... miesiąc... ja w tym czasie skończyłem studia, obroniłem się, pojechaliśmy do holandii zarobić na długi, wróciliśmy, znalazłem pracę, dobrze płatną (jak na nasze warunki) ale pracuję... 250h miesięcznie, jak już wspomniałem. Kasa nam jest potrzebna, mi jest potrzebny czasem jakiś relaksik, i nie zawsze mam ochotę na seks jak wracam zrąbany z pracy... Oczywiście to kolejny powód do kłótni i argument że mam zmienić pracę na "normalną" (ale za jakie pieniądze... kobieto...)... Oczywiście ona dalej szuka, bo znaleźć nie może "normalnej" pracy. Też po studiach dziewczyna, zdawałoby się że zaradna i w ogóle... Kolejna kłótnia była o to że jak moja mama nas zaprasza na kawę na weekend to ja to traktuję jak obowiązek i my "musimy" jechać... A ja po prostu czasem NAPRAWDĘ mam ochotę się zobaczyć z moją rodziną, a nie tylko zrobić mamie przyjemność pokazując się na tej kawie... Komentarz mojej ukochanej jest taki że ja nie umiem rozmawiać z ludźmi, mamie nie potrafię odmówić jak nie chcę (ALE KU*WA CHCĘ!!) i na nic kłótnie i jej gadanie że ona rozumie i że to się nie powtórzy, jak zaraz będzie to samo znowu... W pracy jest fajnie, nie jest ciężko, kasiora jest, pracuję w zawodzie, miła atmosfera, normalni ludzie... DO DUPY! Mam pogadać z szefem i zażądać podwyżki! Przecież już dwa miesiące pracuję i muszą mi dawać więcej! Ja pierdole... dziewczyno wyluzuj... to nie tak chop siup... trzeba trochę popracować, pokazać że się umie a nie odrazu żądać nie wiadomo ile najlepiej jeszcze przed podpisaniem stałej umowy... Spokojnie, cierpliwości... "TY JESTEŚ DUPA, A NIE FACET, NIE UMIESZ Z LUDŹMI ROZMAWIAĆ, BOISZ SIĘ SZEFA, NIE UMIESZ MU POWIEDZIEĆ ŻE CHCESZ PODWYŻKĘ! JAK TY SOBIE W ŻYCIU PORADZISZ?? I TY CHCESZ KIEDYŚ ZAŁOŻYĆ RODZINĘ??" Ja pierdolę.... Kobieto, wyluzuj, uważam że to nie jest jeszcze dobry moment... "A KIEDY?? CAŁY CZAS DASZ SIĘ RUCHAĆ W DUPĘ I ZARABIAĆ GROSZE BĘDZIESZ? MUSISZ UMIEĆ WALCZYĆ O SWOJE, A TY SIĘ LUDZI BOISZ! JAK TY SOBIE W ŻYCIU PORADZISZ? I TY CHCESZ KIEDYŚ ZAŁOŻYĆ(...)" Kurwa mać... Wiele kłótni później (to było jeszcze w zeszłym roku) i po iluś tam sytuacjach kiedy wracając do domu z delegacji po prostu tak jak wchodziłem uśmiechnięty do domu i byłem witany przez moją cudowną kobietę w progu, mijało 10 minut i... konto wyczyszczone (trzeba było sobie kupić kosmetyki, dwie pary spodni, buty, mamusi mojej kobiety pieniążki pożyczyć, papieroski też kosztuję (ja nie palę), lekarze (prywatnie wszystko, ginekolog, endokrynologi nie wiadomo co tam jeszcze), raty za karty kredytowe i... Dobrze że oszczędzałem na delegacji i przywiozłem trochę zachomikowanej gotówki z diet... No i 10 minut miłej atmosfery i zaraz coś znowu... A to że nie pojedziemy do mojej mamy w sobotę bo w sobotę musimy spędzać czas razem, a w ogóle to co ta moja rodzina chce odemnie? A jakby mnie nie było to co? Świat by się zaalił? Muszą sobie jakoś radzić! My już jesteśmy poważnym związkiem i myślimy tylko o sobie, a jak chce jechać do mamy to jestem egoista, bo nie myślę o naszym związku!!
No i tak... w końcu pękłem... kupa łez i przepraszania, obiecywania że będzie inaczej, że ona wie że robiła jakieś tam błędy ale to chyba nie aż takie straszne błędy były i żebym dał nam szanse, że zasługujemy na to by spróbować jeszcze raz, że ona mnie kocha, że jestem jej skarbem, kolejna dawka łez.... Kurwa, już mnie to nie wzrusza! PRZYKRO MI ALE MAM DOSYĆ! SAMA JESTEŚ SOBIE WINNA! TAK< MÓWIŁEM ŻE CIĘ KOCHAM< NIE KŁAMAŁEM< NIGDY NIE KŁAMIĘ BO NIE MUSZĘ! DLATEGO TERAZ MUSZĘ POWIEDZIEĆ CI ŻE MAM CIĘ DOŚĆ!!! I CHUJ ŻE NIE MASZ PRACY! WRACAJ DO MAMY KOBIETO! MAM DOSYĆ TWOJEGO "NASZEGO" ZWIĄZKU I WIECZNEGO NARZEKANIA< ZAJEŻDŻANIA SIĘ TYLKO PO TO ŻEBY OD CIEBIE ZNOWU JAKĄŚ ZJEBĘ ZALICZYĆ BO TY BYŚ CHCIAŁA ŻEBY BYŁO INACZEJ! MAM CIĘ KURWA DOSYĆ! MOŻESZ PŁAKAĆ< JUŻ SIĘ WIĘCEJ NIE DAM WZIĄĆ NA LITOŚĆ KURWA MAĆ! ŻAL MI CIEBIE< ALE MAM CIĘ TAK DOSYĆ ŻE JA PIERDOLĘ!!!!!! Tak, myśl sobie że Cię skrzywdziłem... mam to w dupie... to nie ja zniszczyłem nasz związek, jeśli można nazwać tak to co między nami było... I wiesz co? Oddycham... Wreszcie swobodnie oddycham... Brakowało mi tego przez te ostatnie dwa lata... Żałuję że nie zrobiłem tego wcześniej...
Czytaj komentarze
Re: Re: zerwałem z dziewczyną
Dodano: 08-27-2009 17:04
I tu ci przyznam rację. Jedynaczki to przeważnie rozpuszczone szmaty, które myślą, żę im się wszystko należy. A winni są oczywiści rodzice, bo im do dupy włażą za każdym razem. Takie to trzeba ostro wypierd...ić na bruk i jeszcze splunąć.
Brawo!
ofi (gość)
02-10-2009 09:43SZOK:) Ale toksyczna masa! Dobrze zrobiłeś
Powodzenia i pozdrowienia,
Ania
Re: zerwałem z dziewczyną
aha~ (gość)
02-11-2009 01:02jeden więcej po naszej stronie, jestem z tobą stary. sam przez to przeszedłem. to jest nie do zniesienia, a to , co zrob...
Re: zerwałem z dziewczyną
American-KURWA-Dream
02-12-2009 04:17Nareszcie
moze w koncu na swiecie przybedzie wiecej wolnych i prawdziwych facetow, ktorzy pozbeda sie tych swoich las...
Re: zerwałem z dziewczyną
darosław (gość)
02-13-2009 17:47I bardzo słusznie, kobiety po prostu nie zmienisz, przez jakiś czas po ostrej rozmowie by się sztucznie pilnowała ...a p...
Re: zerwałem z dziewczyną
Łukasz (gość)
03-02-2009 00:11Mialem bardzooo podobnie
i ja zrobiłem w tak, że wracając do domu stwierdziłem Pierdole to !!! i najzwyczajniej w świ...
Re: zerwałem z dziewczyną
cecille
03-18-2009 22:03wódki temu panu za odwagę!
Re: zerwałem z dziewczyną
ada (gość)
03-21-2009 19:45gratuluję, wyrwałeś się chyba w ostatniej chwili, liczę że nie zniechęcisz sie do kobiet - tą co miałeś to jakiś pasozyt...
Re: zerwałem z dziewczyną
lolo (gość)
03-26-2009 14:32Też wyrwałem chwasta.Trochę czasem mnie serce pika ale chuj,jest dobrze.
Re: zerwałem z dziewczyną
alex1978
03-29-2009 23:19dobrze zrobiles. gratulacje!!! co za babsko, strach pomyslec co by bylo gdybys dalej w to brnał. Jestes na mojej liscie ...
Daria (gość)
04-09-2009 09:09Widocznie nie kochałes swojej dzieczyny,faceci z marsa a kobiety z wenus,teraz róznice pojmuje
Re: zerwałem z dziewczyną
Juliusz (gość)
04-24-2009 00:54Gdybyś tego nie zrobił być może za jakis czas przeczytalibyśmy gdzies na jakimś portalu o kolesiu, który zaszlachtował s...
Re: zerwałem z dziewczyną
T.... (gość)
04-25-2009 19:31Kocham... Chyba jednak... Teraz czuję się jak piętnastolatek który dał rodzicom popalić stawiając na swoim. Może było mi...
Re: zerwałem z dziewczyną
agUcHA (gość)
06-04-2009 22:28NIe zNOszę taKIcH panIEN!!!!!!!!! pSUją naM - zarADnym, zaDbanyM, łADnym, wyRozumialym ect. .... kobiETom - "wSPółczES...-
Re: Re: zerwałem z d
Jaro (gość)
08-27-2009 16:54A ty masz DOWNa, że piszesz jak pojebana? Ci faceci, o których piszesz są dupkami. Nie mają własnego zdania, niską samoo...
-
Re: Re: zerwałem z d
Jaro (gość)
08-27-2009 16:54
Re: zerwałem z dziewczyną
P (gość)
06-05-2009 13:39Kórwa. Tkwie w czymś troszeczkę podobnym i mam straszną ochotę tym pierdolnąć, ale niestety nie mogę
3majcie kciuki za...
Re: zerwałem z dziewczyną
carbo (gość)
06-13-2009 19:25Zagotowało się we mnie gdy to czytałam. Dlaczego? Bo jestem troszkę podobna i czytałam słowa, które kiedyś mogłabym usły...-
Re: Re: zerwałem z d
Jaro (gość)
08-27-2009 17:00Boże, jaka ty jesteś ekstremalnie głupia. Jak można być samotnym będąc z inną osobą? Musisz być jakąś pustą lalą, która ...
-
Re: Re: zerwałem z d
Jaro (gość)
08-27-2009 17:00
Re: zerwałem z dziewczyną
Rat (gość)
08-21-2009 23:04ja miałem niemalże identyczną sytuacje, ale ja byłem jeszcze większą pizdą bo trwałem w tym aż 3 lata i to ona zerwała z...-
Re: Re: zerwałem z d
Jaro (gość)
08-27-2009 17:04I tu ci przyznam rację. Jedynaczki to przeważnie rozpuszczone szmaty, które myślą, żę im się wszystko należy. A winni są...
-
Re: Re: zerwałem z d
Jaro (gość)
08-27-2009 17:04
Re: zerwałem z dziewczyną
pablo83 (gość)
09-03-2009 21:14hehe no nieźle dawałeś dupy na początku, TAK SIĘ NIE POSTĘPUJE Z KOBIETAMI !!!, Twoje szczęście, że się ocknąłeś i w koń...
Re: zerwałem z dziewczyną
miki (gość)
11-11-2009 15:10zajebisty tekst, chuj jej w oko
ciąg dalszy nie nastąpi...
Tomek (gość)
11-12-2009 22:52Nie będę rozpisywał się w szczegółach, powiem tylko że jeszcze kilkukrotnie schodziliśmy się i rozchodziliśmy, choć to j...
Re: zerwałem z dziewczyną
aaaaaaaaaa (gość)
03-06-2010 11:56Facet, mądry jesteś. Niektóre panienki, jak faceci zresztą to po prostu DUPY
Sama doszłam do takiego wniosku tylko tr...
Re: zerwałem z dziewczyną
Saxo
04-07-2010 10:37mistrz! gratulacje stary, lepiej sie tego nie dalo zrobic... no moze wczesniej
Re: zerwałem z dziewczyną
xxx (gość)
04-03-2011 11:11co prawda to prawda.
Re: zerwałem z dziewczyną
Oqrde (gość)
06-25-2011 17:54tiaaaa, gdzie sieją takich jak Ty?? naiwniaków....... Dziewczyna nie ma pomysłu na siebie, więc chce kierować Twoim życi...
Narzekalnia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


