Re: NIENAWIDZĘ POLSKI! NIENAWIDZĘ!
sram na to tfu pochujone gowno zwane polska.bardzo dobrze ze jestem be...
sram na to tfu pochujone gowno zwane polska.bardzo dobrze ze jestem be...
Nie musisz mieć konta aby sobie ponarzekać. Jeśli jednak je założysz, nikt nie użyje Twojego nicka i będziesz miał możliwość edycji swoich wpisów.
autor: lithium
dodano: 10-17-2006 22:21
czytana: 1397 razy,
komentowana: 6 razy
ocena:

Ilez to razy masc warszawska ma do czynienia z tym ludkiem w pojazdach komunikacji warszawskiej...
>>>Sytuacja #1 :
- zatloczony tramwaj 27:
"Kultury nie ma mlodziez!! nie kladz sie tak na mnie!"
[odwracam sie
"slucham?!Przede wszystkim znamy sie?! NIE! Wiec prosze laskawie zeby pani w miare mozliwosci intelektu zwracala sie do mnie per pan. Poza tym, widzi pani jak jest - TLOCZNO. Jak sie cos pani nie podoba, polecam alternatywny srodek komunikacji miejskiej - taksowki! a tak w ogole, nie dotknal bym pani nawet trzy metrowym kijem. Zycze milego dnia!"
>>>Sytuacja #2
autobus 520. obok stanowiska operatora kierownicy. przystanek daaaaleko, bo dopiero miniony pl.wilsona, a nastepny - dw gdanski, czyli jakies 2000m. slucham muzy. sluchawki mam z zagluszaczem.jakas baba mi dotyka ramie. zdejmuje sluchawki
"ilez to mozna sluchac tej bezboznej muzyki, coz to za muzyka, w radiu maryja po mszy jest piekna muzyka, a to , to nic nie warte, zydostwo cholerne!"
"czego pani chce?"
"czekam tak mowie do pana juz od dluzszej chwili, a pan nic, jak do slupa"
"slucham muzyki, czego pani chce?"
"czy bedzie pan teraz wysiadal?"
no i jak tu cholery nie mozna dostac .. mialem ochote ja trzepnac po skrzekaczce
"NIE NIE BEDE WYSIADAL NIECH PANI DA MI SPOKOJ!!!!"
>>>Sytuacja #3
autobus 125 chyba w kierunku pragi nie pamietam juz dokladnie, dawno to bylo..jade ze znajomymi na impreze. rozmowa o naszej durnowatej szkole. babinka zmeczona patrzy na nas z nieukontentowana mina.podchodzi do nas, otwiera paszczeke. wyplywaja dzwieki ktore zapewne jakis profesor atropologii zaklasyfikowalby jako zgloski, a moze nawet i slowa(?)
"jak mozna tak sie wypowiadac?! taka mlodziez nie ma kultury! obrzydza wszystkim przejazd!"
[moj kolega do niej:]
"ale o co pani chodzi? przeciez ani nie przeklinamy {faktycznie nie bylo ani jednego przeklenstwa}ani nic, po prostu sobie rozmawiamy.."
"ale co to za rozmowa? to zniewaga dla wszystkich nauczycieli!"
"to juz pani problem. my kupilismy bilety mamy prawo mowic co chcemy, nie sa to slowa skierowane ani do pani, ani do kogokolwiek innego z tego autobusu"
"niech pani sie nie wydziera na nas.a tak w ogole to ma pani 75 lat juz?"
"a co pana to obchodzi ?!"
"a mamy bilecik? bo my mamy..."
[cisza]
"slucham?!Przede wszystkim znamy sie?! NIE! Wiec prosze laskawie zeby pani w miare mozliwosci intelektu zwracala sie do mnie per pan. Poza tym, widzi pani jak jest - TLOCZNO. Jak sie cos pani nie podoba, polecam alternatywny srodek komunikacji miejskiej - taksowki! a tak w ogole, nie dotknal bym pani nawet trzy metrowym kijem. Zycze milego dnia!"
>>>Sytuacja #2
autobus 520. obok stanowiska operatora kierownicy. przystanek daaaaleko, bo dopiero miniony pl.wilsona, a nastepny - dw gdanski, czyli jakies 2000m. slucham muzy. sluchawki mam z zagluszaczem.jakas baba mi dotyka ramie. zdejmuje sluchawki
"ilez to mozna sluchac tej bezboznej muzyki, coz to za muzyka, w radiu maryja po mszy jest piekna muzyka, a to , to nic nie warte, zydostwo cholerne!"
"czego pani chce?"
"czekam tak mowie do pana juz od dluzszej chwili, a pan nic, jak do slupa"
"slucham muzyki, czego pani chce?"
"czy bedzie pan teraz wysiadal?"
no i jak tu cholery nie mozna dostac .. mialem ochote ja trzepnac po skrzekaczce
"NIE NIE BEDE WYSIADAL NIECH PANI DA MI SPOKOJ!!!!"
>>>Sytuacja #3
autobus 125 chyba w kierunku pragi nie pamietam juz dokladnie, dawno to bylo..jade ze znajomymi na impreze. rozmowa o naszej durnowatej szkole. babinka zmeczona patrzy na nas z nieukontentowana mina.podchodzi do nas, otwiera paszczeke. wyplywaja dzwieki ktore zapewne jakis profesor atropologii zaklasyfikowalby jako zgloski, a moze nawet i slowa(?)
"jak mozna tak sie wypowiadac?! taka mlodziez nie ma kultury! obrzydza wszystkim przejazd!"
[moj kolega do niej:]
"ale o co pani chodzi? przeciez ani nie przeklinamy {faktycznie nie bylo ani jednego przeklenstwa}ani nic, po prostu sobie rozmawiamy.."
"ale co to za rozmowa? to zniewaga dla wszystkich nauczycieli!"
"to juz pani problem. my kupilismy bilety mamy prawo mowic co chcemy, nie sa to slowa skierowane ani do pani, ani do kogokolwiek innego z tego autobusu"
"niech pani sie nie wydziera na nas.a tak w ogole to ma pani 75 lat juz?"
"a co pana to obchodzi ?!"
"a mamy bilecik? bo my mamy..."
[cisza]Czytaj komentarze
Re: Babcie w autobusach... eh
Dodano: 11-29-2006 21:04
dobre podejscie. tak trzymać ! 
Re: Babcie w autobusach... eh
weecioo
10-17-2006 23:11dobre dobre
Ja kiedyś spotkałem kobitę która na propozycję ustąpienia miejsca tonem kaznodziei zaczęła tyradę "nie n...
Re: Babcie w autobusach... eh
Teedee
10-17-2006 23:19Był raz taki kawał : ...szkoda że nie ma takiego proszku....
Re: Babcie w autobusach... eh
suzi
10-26-2006 22:56mi ktoś kiedyś opowiadał coś takiego: autobus średnio zatłoczony. 2 kobity (podobne do tych z powyższego tekstu) stan...
Re: Babcie w autobusach... eh
Madziaa16
11-29-2006 21:04dobre podejscie. tak trzymać !
Re: Babcie w autobusach... eh
adelajda
07-21-2007 19:20Będąc mocno w ciąży, wsiadłam do tramwaju. Stanęłam sobie grzecznie obok gaśnicy, a brzuszek mi ładnie wystawał z ogrod...
Re: Babcie w autobusach... eh
Alienx (gość)
11-19-2008 15:57Osobiscie mialem jedna akcje w busie i od tamtej pory ni cholery nikomu nie ustepuje... Siedze sobie w busie 189 i ja...
Narzekalnia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


